You can enable/disable right clicking from Theme Options and customize this message too.
logo

Tatarak – aromat śmierci, Andrzeja Wajdy

Tytuł: Tatarak, gatunek: dramat obyczajowy, produkcja: Polska  2009, scenariusz i reżyseria: Andrzej Wajda

W sposób poetyczny skomponowany film o życiu, „które łatwo przechodzi w śmierć.” To równocześnie bardzo osobiste Wyznania Krystyny Jandy – jakby jej filmowe łzy po stracie ukochanego męża. Śmierć przychodzi niespodziewanie, w chwili kiedy się tego nie spodziewamy. W jej obliczu tracimy poczucie racjonalności, nie wiemy jak się zachować, czując bezradność i zwątpienie – „Powiedz mi, co mogę dla ciebie zrobić?”
Osobiste przeżycia Jandy wkomponowane zostają w opowiadanie Iwaszkiewicza Tatarak!
Opowieść o Pani Marcie, doktorowej, która straciwszy dwóch synów w Powstaniu próbuje dalej żyć przy boku swego męża, ale wstydzi się, tego, że po prostu żyje! „Czy nie jest ci wstyd, że żyjesz, skoro nasze dzieci odeszły?” pyta swojego męża.
Pani Marta przypadkowo poznaje młodego Bogusia, do którego rozbudza w sobie matczyne uczucia, choć w tej relacji nie brak również erotycznych namiętności!
W przeddzień Zielonych Świątek Boguś z Panią Martą udają się nad rzekę, popływać i narwać tataraku! Tatarakiem dekorowano mieszkania na Zielone Święta – to dzień życia! Wszystko pachnie i budzi się do życia. Stare umiera i rodzi się nowe. Jak z Izajasza „Oto czynię wszystko nowe.” Tylko niefortunnie jakby w wigilię tego święta, narodzin życia, jak zjawa staje na brzegu rzeki śmierć! Oto życie u swego początku zostaje przerwane, jakby zgaszone!
Na brzegu rzeki miotają się bezradnie koledzy Bogusia, próbując przywrócić mu życie. Konfrontacja ze śmiercią zmusza ich do ucieczki. Nie wiedzą co robić, stąd też w przerażeniu uciekają. Jak uczniowie w obliczu śmierci swego Mistrza. Przy zwłokach pozostaje tylko kobieta, która mogłaby być jego matką. Obraz Pani Marty trzymającej w swych ramionach martwe ciało Bogusia przywołuje scenę Bolesnej Matki, w której ramiona złożono Jej Syna.
Ostatnie zdjęcie, to ujęcie pustego pokoju, miejsce reminiscencji osobistego dramatu śmierci męża Krystyny Jandy!
Film przesiąknięty aromatem śmierci, która od zawsze towarzyszy człowiekowi. Wspomniana przeze mnie aluzja do Bolejącej Matki przywołuje na pamięć Kolędę Warszawską skomponowaną przez Zbigniewa Preisnera: „O Matko odłóż dzień narodzenia na inny czas…”
Bolesna Matka uobecnia wszystkie matki w historii ludzkości, trzymające w swych ramionach martwe ciała swych dzieci. Dramat śmierci zdaje się rzeczywistością na wskroś nieziemskiej boleści i pustki, która wchłania w swą otchłań pozostających, jak ów pusty pokój w ostatniej scenie filmu. Jednak przesłanie filmu nie pozostawia widza w tak beznadziejnej atmosferze! Krystyna Janda wspomina o fotografiach, do których bardzo chętnie powraca, o telefonie komórkowym swego męża, za który nadal płaci abonament – z jednej strony to fakt nie pogodzenia się z odejściem, ale z drugiej strony to metafora tego, że życie doczesne dopełnia się w pryzmacie Zmartwychwstania. Telefon, fotografie to media, których metafizyczny wymiar przenosi nas na drugi brzeg!

Frankfurt nad Menem, 24.02.2010

One thought on Tatarak – aromat śmierci, Andrzeja Wajdy

Leave a comment