You can enable/disable right clicking from Theme Options and customize this message too.
logo

Kobiety bez mężczyzn

Tytuł: Kobiety bez mężczyzn (Women without Men), reżyseria: Shirin Neshat; scenariusz: Shirin Neshat; muzyka: Ryuichi Sakamoto; zdjęcia: Martin Gschlacht; premiera: Iran 2009; produkcja: Austria, Francja, Niemcy; gatunek: Dramat

Tło filmu tworzą polityczne zamieszki w Iranie w 1953 roku, kiedy to CIA przeprowadziło w tym kraju zamach stanu usuwając demokratycznie wybranego premiera Mohammeda Mossadeka i zastąpiło go szwagrem szacha, generałem Faizollahem Zahedim. „Women without men“ to historie czterech kobiet z różnych warstw społecznych, których los prowadzi do tajemniczego domu na odludziu; to ich historie wplecione zostają w historyczno-polityczne wątki.
Już pierwsze zdjęcia dyskretnie wprowadzają w temat, charakterystyczny dla twórczości Shirin Neshat, która odwołuje się do społecznych, kulturowych i religijnych społeczeństw islamskich oraz złożoności przeciwieństw, jak chociażby mężczyzna i kobieta. Młoda kobieta wypełniona czernią burki jak również niepewnością i wewnętrznym dramatem decyduje się na ostateczny krok w swoim życiu. Jest to ten krok, który stawia człowiek stojąc na krawędzi dachu spoglądając w dół. Dalej kamera prowadzi nas wzdłuż bajecznego potoku, poprzez wyrwę w murze do tajemniczego ogrodu, w którym to protagonistki odnajdą schronienie, niczym oazę spokoju na przetrwanie niepewnego czasu.
Wyśmienite ujęcia, pełne poezji fotografie Martina Gschlacht nadają dziełu niemalże mistycznego wymiaru, poprzez który film zdobył Złotego Lwa na festiwalu filmowym w Wenecji w 2009 roku. Ta niebywała jakość estetyczna filmu nie jest przypadkiem, lecz płynie z wcześniejszego doświadczenia Sihirin Neshat w dziedzinie sztuki wideo. Również współpraca w japońskim kompozytorem Ryuichi Sakamoto (komponował muzykę m.im. do filmu „Merry Christmas, Mr. Lawrence“) z pozytywnym skutkiem kształtuje całość dzieła.
Akcja filmu rozgrywa się na początku lat pięćdziesiątych w Iranie. Losy czterech islamskich kobiet wkomponowane w wydarzenia historyczne, skądinąd bardzo ważne dla nowej historii Iranu, nabierają w tym kontekście charakteru metaforycznego. Munis, młoda, o dojrzałej twarzy kobieta zainteresowana polityką, w rezultacie konfliktu ze swoim bratem popełnia samobójstwo. Jej ponowne zmartwychwstanie, oraz quasi rytualne zanurzenie w basenie a następnie rewolucyjne zaangażowanie sprawiają, że film nabiera momentami rysów surrealistycznych.
Druga kobieca postać to Faezeh, o niewinnym obliczu istota, pełna marzeń, szykująca się do zamążpójścia. Brutalny gwałt przez przypadkowych mężczyzn, jak cięcie nożem okrada ją z tego wszystkiego, czym dotąd żyła.
Kolejna postać to Fakhri, nieszczęśliwa żona generała, która w swej rozterce decyduje się opuścić męża i wieść życie na własną rękę z nadzieją na powrót do dawnej miłości.
Natomiast Zarin, miejscowa prostytutka – psychicznie i fizycznie wyczerpana w popłochu opuszcza miejsce swojej dotychczasowej pracy. Scena kąpiącej się Zarin w łaźni miejskiej to niestety nieudana próba wejścia w głąb duszy bohaterki.
Losy owych kobiet zbiegają się w tajemniczym domu z ogrodem. To właśnie w jego przestrzeni potargane przez życie kobiety próbują na nowo jakby odnaleźć swoje nowe kobiece tożsamości. Obraz drogi z otwartym horyzontem, na której pojawiają się systematycznie odchodzące bohaterki, niczym refren wskazuje na nowy początek, na metamorfozę. Niestety ten obraz powróci pod koniec historii w odmiennym stylu; tym razem kierunek wędrówki jest przeciwny.
Historia opowiedziana z perspektywy Shirin Neshat uzmysłowiła mi ponownie fakt istnienia wielości innych kultur, różnych religii, światopoglądów i zupełnie innych koncepcji na życie, niż te, które staramy się kultywować w Europie i które próbujemy narzucić całemu światu. Istnieją inne wymiary ludzkiej egzystencji odbiegające od naszych modernistycznych koncepcji, które w pryzmacie religijno-kulturowym nabierają według naszego mniemania wręcz nieludzkiego charakteru. Religia kształtująca kulturę i społeczne normy bez osobowego odniesienia do Bóstwa staje się destrukcyjnym elementem zabijającym duszę jednostek a tym samym i ducha danego narodu.
Film „Women without man“ to historia opowiedziana w stylu kobiecym. Pełne baśniowej atmosfery fotografie jak również momentami trudny w odbiorze tok kobiecego myślenia, w którym teraźniejszość zmieszana zostaje z elementami retrospekcji i wyobraźni nadają dziełu cech nieprzeciętnych. Stąd też, już teraz z niecierpliwością można czekać na kolejny, drugi film Shirin Neshat.

Leave a comment